1. Myśl pozytywnie i zachowaj dystans. Brzmi banalnie, jednak czy zastanawiałeś/łaś się kiedyś o ile lepiej żyje się osobom, które stronią od pesymistycznego podejścia, ciągłego narzekania i patrzenia na świat w czarno-białych barwach? Dystans pomaga przede wszystkim niwelować zbyt emocjonalne podejście, które w zasadzie jest osobistym uwarunkowaniem, a nie obchodzi nikogo, nic nie daje i sprawia, że stajemy się bardziej nerwowi. Po co to komu te ciągłe nerwy? :)
2. Bądź wytrwały w wyznaczonych sobie celach. Marzę o pięknej sylwetce na lato. Marzę, by coś w końcu w moim życiu się zadziało. Chciałabym się zmienić. Nie siedź, nie gadaj, nie odkładaj. Po prostu to zrób. Później będziesz mógł/mogła cieszyć się z sukcesu jak i również czuć usatysfakcjonowanie, a to bardzo uskrzydla. Przeniesie się to być może na jakąś większą część Twojego życia i porządnie zaowocuje.
3. Nie wstydź się wszystkiego i wszystkich. Nie pójdę, nie zrobię, bo co ludzie powiedzą. A co jak mnie wyśmieją? Działaj, wykorzystuj okazję. Nie stój w kącie jak ten ostatni frajer. W końcu raz się żyje.
4. Nie bądź zarozumialcem. Nikt nie lubi wszechwiedzących, chodzących encyklopedii, przy których mając odmienne zdanie jesteś kimś gorszym. Przy takich osobach reszta czuje się "pod odstrzałem", ponieważ wszystko co robią, czy mówią zostanie zaraz przez takowy ewenement skrytykowane, a to tylko wprowadzi nieprzyjemną atmosferę.
5. Doceniaj to, co już masz. Co nie znaczy, że masz mieć tylko to i cieszyć się przeciętnością. Działaj, ale nie wymagaj od życia od razu cudów. Droga do wyznaczonych celów jest ciężka i kręta, natomiast małe sukcesy dodają nam siły i podtrzymują na duchu. Warto o nich pamiętać.
6. Nie trać czasu dla kogoś, kto nie ma go dla Ciebie. Tutaj chyba nie trzeba nic wyjaśniać.
7. Czytaj. Książki, czasopisma, blogi. Wybór jest szeroki, znajdziesz coś dla siebie. Książka to największe dobrodziejstwo ludzkości. Rozwija wyobraźnię, kształtuje poglądy, własne zdanie, jest balsamem dla duszy. Reszta podobnie. Ktoś kto nie czyta niczego poza napisem "ciągnąć" na drzwiach i postami na swej fejsbuczkowej tablicy jest dla mnie po prostu biedakiem umysłowym, nie mającym nic ciekawego do zaoferowania.
8.Uprawiaj sport, ruszaj się. Nie musisz od razu brać udziału w maratonie czy 7/tydzień ćwiczyć skalpel z Ewą Chodakowską. Po prostu nie bądź jak ten flak przed telewizorem, ćwiczący tylko mięśnie kciuka przy przełączaniu kanału i biegający energicznie do osiedlowego sklepu po czipsy i colę.
9. Ucz się języków obcych. XXI wiek, o angielskim nawet wstyd wspominać. Pomyśl nad drugim. :)
10. Żyj tak, jak chcesz. Kłóci się z powyżej podanymi zasadami, ale w sumie to ty masz być szczęśliwy, a przecież każdy może definiować szczęście inaczej.
A jeśli nie wiesz jak żyć, to po prostu jak głosi piosenka Bon Jovi "livin' on a prayer."

